Bezdzietne kobiety popracują dłużej. Nowy pomysł resortu funduszy

Dodano:
Kobieta z dziećmi Źródło: Pexels / cottonbro studio
Ministerstwo funduszy chce uzależnić wiek emerytalny kobiet od liczby urodzonych dzieci. W takim układzie kobiety bezdzietne będą pracować kilka lat dłużej. Prezes ZUS jest przeciw.

To prawda, że Polki się nie przemęczają. Przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat – pięć lat wcześniej przed mężczyznami i najwcześniej z całej Unii Europejskiej.

Ale pomysł różnicowania wieku emerytalnego ze względu na dzieci jest kontrowersyjny. – Uzależnianie wysokości wieku od czegoś, na co część kobiet nie ma wpływu, budzi wątpliwości konstytucyjne – powiedział prezes ZUS Liwiusz Laska, w wywiadzie dla money.pl.

Dzieci warunkiem wcześniejszej emerytury. Systemowa niesprawiedliwość

Zgodnie z przedstawioną przez ministrę funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńskiej-Nałęcz koncepcją, matki mogłyby przechodzić na emeryturę wcześniej, natomiast kobiety bezdzietne pracowałyby do 65. roku życia, podobnie jak mężczyźni. Jak tłumaczyła w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, rozwiązanie miałoby uwzględniać wysiłek związany z wychowaniem dzieci i jednocześnie zachęcać do rodzicielstwa.

Zdaniem prawników, taka propozycja może naruszać konstytucyjną zasadę równości oraz zakaz dyskryminacji. Nie każda kobieta może mieć dzieci z przyczyn biologicznych, dlatego uzależnienie wieku emerytalnego od macierzyństwa prowadziłoby do nierównego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji prawnej.

Gdyby takie prawo weszło w życie, wcześniejszą emeryturę mogłaby otrzymać kobieta, która urodziła dziecko, ale go nie wychowywała, podczas gdy osoby faktycznie ponoszące ciężar opieki mogłyby zostać potraktowane inaczej – niesprawiedliwie.

Mama 4+ już istnieje. Może inne składki do ZUS za dzieci?

Argumentując swój sprzeciw, Liwiusz Laska, prezes ZUS przypomniał: – Mamy już świadczenie dla kobiet, które urodziły co najmniej czworo dzieci. Można myśleć o innym wynagradzaniu, innym opłacaniu składek za każde urodzone dziecko czy kolejne dziecko – uważa prezes Laska.

Matki czwórki dzieci, które ukończyły 60 lat, nawet jeśli nie pracowały, albo nie zgromadziły pełnego stażu emerytalnego, mogą liczyć na dodatek, który wyrówna ich świadczenie emerytalne do wysokości emerytury minimalnej. Obecnie to 1978,49 zł brutto miesięcznie. Dotyczy to dzieci własnych, dzieci małżonka, dzieci adoptowanych oraz przyjętych w ramach rodziny zastępczej (z wyjątkiem zawodowej).

ZUS wypłaca jedynie wyrównanie do ustawowej wysokości najniższej emerytury. Oznacza to, że wysokość dodatku jest różna dla każdej osoby. Przeciętna dopłata z programu „Mama 4+” w kwietniu 2026 wyniosła 1083,23 zł.

Dopłata do kwoty minimalnej emerytury przysługuje też ojcom w wieku 65 lat i starszym, ale na innych zasadach – wtedy, kiedy samotnie wychowuje czwórkę dzieci.

Świadczenie to nie jest przyznawane z urzędu. Aby je otrzymać, należy złożyć wniosek do ZUS (formularz ERSU) wraz z dokumentami potwierdzającymi sytuację rodzinną i dochodową.

Trzeba także mieć obywatelstwo polskie, mieszkać w Polsce i mieć tutaj ośrodek interesów życiowych przez co najmniej 10 lat. Świadczenie przysługuje też obcokrajowcom z obywatelstwem jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej albo państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA). Trzeba także mieć prawo pobytu lub prawo stałego pobytu w Polsce.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...